Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Forum > Inteligentna jazda > Legalizacja eutanazji
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Nie chcę tutaj dyskutować o za i przeciw samej eutanazji, ale o jej legalizacji. Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić, czym kierują się przeciwnicy tejże? Czy są to psy ogrodnika, które chcą, żeby wszystko, co im samym niepotrzebne, było nielegalne? Czy może ignoranci, którzy dali sobie wmówić, że legalna eutanazja będzie oznaczać masowe uśmiercanie starszych ludzi bez pytania kogokolwiek o zgodę albo na życzenie np. ich dzieci? Czy też może istnieją jakieś racjonalne przesłanki? Ja ich, niestety, dostrzec nie potrafię.
Poniekąd rozumiem (choć się z tym nie zgadzam) sprzeciw dla legalizacji narkotyków - ludzie boją się, że zwiększy się liczba ich używających, a ci z kolei będą kraść, zabijać itp. Aborcja to jeszcze bardziej śliska sprawa. Ale eutanazja? Ta dotyczy tylko i wyłącznie samych zainteresowanych. Jeśli ktoś jej jest przeciwny, może jej po prostu nie dokonywać i z jego perspektywy sytuacja będzie wówczas wyglądać dokładnie tak samo, jak gdyby eutanazja była nielegalna. W czym więc problem?

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Widzisz, żeby rozumieć powody dla których dane grupy ludzi są przeciwne eutanazji, należy tych ludzi znać lub po prostu wiedzieć czym się kierują i jakie wartości wyznają. Największym przeciwnikiem jest oczywiście Kościół i wiedzieć trzeba że Kościół broni życia - tego narodzonego i tego nienarodzonego także. Czyli jeżeli człowiek już został poczęty to ma prawo rozwijać się jak każdy inny i żyć jak inni. Oczywiście są problemy zdrowotne, które ujawniają się w późniejszej fazie życia, ale nie wszyscy mają w życiu równe szanse i trzeba sobie z tego zdać sprawę.

Dzisiejszy świat zaczął ubierać złe/zboczone rzeczy w ładne słówka starając się ominąć ich prawdziwy sens. Sama eutanazja jest po prostu morderstwem tylko ubrana w ładne słowo. Bo przecież jak można zabić człowieka dla tego że nie ma nóg, jest niezdolny do samodzielnego życia lub po prostu przestał być potrzebny ?

Nasunęła mi się teraz na myśl pewna refleksja:
Dlaczego kiedy znajdą zwłoki kobiety/mężczyzny/pary z reklamówką na głowie i wszystkie ślady wskazują na to że z życiem pożegnali się podczas zaspokajania seksualnego, wszyscy ludzie mówią, że byli nienormalni, zboczeni, zwyrodniali itp. stawiając ich w złym świetle? Przecież asfiksjofilia jest zaburzeniem które szkodzi tylko osobom borykającym się z nią, a i tak odczuwają one niezrozumiałą dla 'zdrowych' przyjemność, więc odważę się stwierdzić, że umarli z radością.

Natomiast kiedy chore osoby są zabijane w pełni legalnie poprzez zastrzyk, to mówi się, że to dla ich dobra. żeby się nie męczyły, żeby nie obciążały najbliższych, osób zdrowych. Traktuje się je jak przeszkody i ciężary, których trzeba się pozbyć.

Skąd biorą się różnice w postrzeganiu osób cierpiących w sferze psychicznej i fizycznej ?

Dlaczego jeżeli ktoś robi krzywdę sobie, cierpi w sferze psychicznej, wszyscy mówią że jest pieprznięty, że takiego człowieka powinno się zabić, zastrzelić, odizolować itp.
A kiedy ktoś cierpi fizycznie, lub nawet nie cierpi a ma pewne ograniczenia z motoryką związane i nie może wykonywać pewnych czynności to wtedy grzecznie mówi się, że da mu się zastrzyk, żeby zmniejszyć jego cierpienia, tak naprawdę myśląc o swojej wygodzie ?

Wiadomo, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i dla jednego eutanazja będzie zbawieniem, a dla drugiego morderstwem, tak jak uduszenie kogoś w czasie snu lub po prostu zastrzelenie.

menelik
menelik - Superbojowniczka · przed dinozaurami
Słowo eutanazja oznacza dobrą śmierć.

Zdarzyło mi się kiedyś, że jakiś przypadkowy buc podsłuchał na ulicy moją rozmowę na ten temat z siostrą i wtrącił się mówiąc, że jak możemy popierać eutanazję, przecież też kiedyś będziemy stare i nas wtedy uśmiercą. Ludzie nie rozumieją podstawowych pojęć i większość przeciwników eutanazji nie wie, że to jest śmierć tylko i wyłącznie NA ŻYCZENIE CHOREGO. W związku z tym argumenty typu "jak można zabić człowieka dla tego że nie ma nóg, jest niezdolny do samodzielnego życia lub po prostu przestał być potrzebny" nie mają tutaj absolutnie zastosowania.

Sama wiele razy się nad tym zastanawiałam i nie jestem pewna, czy jestem na 100% za legalizacją, bo uważam, że o życie trzeba walczyć do końca, bo cuda też się zdarzają.
Z drugiej strony jakie mamy prawo decydowania o losie osób, których wieloletniego cierpienia nawet nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić? Czasem śmierć jest bardziej humanitarna niż podtrzymywanie życia w męczarniach.

Fakty są takie, że więcej jest racjonalnych argumentów za niż przeciw. Każdy ma wolną wolę i prawo decydowania o własnym życiu. Niektórzy po prostu nie są w stanie samodzielnie zakończyć swojego życia i dla takich skrajnych przypadków eutanazja powinna być legalna.

Tak jak już wspomniał @yobarbie, w tej sprawie za dużo ma do powiedzenia Kościół, a wraz z nim rzesze wiernych, którzy nie do końca zastanawiają się nad losem nieuleczalnie chorych osób, tylko zaciekle bronią świętości życia.

donton
donton - Superbojownik · przed dinozaurami
:yobarbie Tylko, że Ty piszesz o eutanazji przy której decyduje ktoś inny, a to są raczej śladowe przypadki, z tego co rozumiem Triasowi chodzi o sytuację, w której to osoba sama podejmuje decyzje o zakończeniu swojego życia z powodu, np. nieuleczalnej choroby, przez którą bardzo mocno cierpi i nie ma nadziei na poprawę.

:Trias myślę, że osią sporu w tym, co opisujesz, nie jest sama eutanazja, a raczej granice, które ustawiają sobie ludzie przy decydowaniu o tym, jak inni mają żyć. Ty wychodzisz z założenia, że jeżeli czyjeś czyny nie dotykają innych, to inni nie powinni mieć prawa do decydowania w kwestii tych czynów.

Jest i druga grupa ludzi, którzy uważają, że społeczeństwo powinno żyć zgodnie z ogólnie przyjętymi regułami, a niektóre czyny same w sobie są złe, nawet jeżeli wszystkie osoby, których dotyka skutek tych czynów zgadzają się na nie, a nawet bardzo ich chcą (eutanazja, związki homoseksualne, czy wymienione narkotyki).

Wszystko trochę rozbija się o kwestie, czy naszym zdaniem, ludzie są w stanie racjonalnie decydować o sobie. Moim zdaniem przyjęte przez liberałów założenie o racjonalności postępowania ludzi jest błędne - ludzie nie postępują racjonalnie i nie wyszukują najlepszych dla siebie możliwych rozwiązań. Pytanie tylko, czy w związku z tym powinno się decydować za nich i chronić ich przed ich własnymi decyzjami?

strzelec
strzelec - Przeklęty Gypsy King · przed dinozaurami
Myślę sobie, że być może te osoby obawiają się tego, że kiedy zostanie to zalegalizowane, to stanie się to też powszechne. I boją się być może, że kiedy one dożyją sędziwego wieku i będą już niesamodzielne, to będzie oczekiwać się od nich, w sposób pośredni, by postąpiły "racjonalnie" i odciążyły resztę rodziny, tak jak to zrobił wuj, ciotka i sąsiad z naprzeciwka.

--
..:.. mistrz EZB 2013 2014 2015 | wicemistrz PLT 2013

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
:yobarbie
Już przedmówcy Ci odpowiedzieli, ja się tylko podpisuję pod tym, co napisali menelik i donton.

:donton
"Moim zdaniem przyjęte przez liberałów założenie o racjonalności postępowania ludzi jest błędne"

Nawet jeśli jest błędne (bo faktycznie jest), to paradoksalnie jest słuszne. Po pierwsze, wymusza, żeby ludzie postępowali racjonalnie. Inaczej będą jak duże dzieci, nie biorąc odpowiedzialności za siebie i swoje życie, tylko cały czas oglądając się na innych, żeby podjęli decyzję za nich i tym samym przejęli brzemię odpowiedzialności za ich życie. Po drugie, w przeciwnym wypadku musielibyśmy założyć, że ci, którzy o nas decydują, postępują racjonalnie i zawsze w naszym interesie. A czy to założenie jest słuszne? Ośmielam się wątpić.

empatyczna
empatyczna - Gołota Poezji · przed dinozaurami
Osobiście jestem przeciwna legalizacji eutanazji. Mimo wszelkich prawnych, psychologicznych i medycznych procedur zabezpieczających eutanazję, zgodnie z wolą chorego, mam obawę, że mogą zdarzać się jednak morderstwa pod płaszczykiem eutanazji, i tu nie można zasłaniać się cierpieniem człowieka np. z bólu.
Trzeba po prostu zadbać o cierpiącego tak, aby nawet do głowy nie przyszła mu myśl o skróceniu sobie życia.
Nie podpisałabym się nigdy pod taką ustawą.

--
Czy można spełnić wszystkie swoje marzenia? Tak, jeżeli będziesz miał/ła jedno marzenie, które brzmi: chcę osiągnąć w życiu tyle, ile tylko zdołam./moje/

menelik
menelik - Superbojowniczka · przed dinozaurami
@empatyczna,
"Trzeba po prostu zadbać o cierpiącego tak, aby nawet do głowy nie przyszła mu myśl o skróceniu sobie życia."

W wielu przypadkach to jest niewykonalne, Twoje słowa brzmią trochę naiwnie. Nawet jeśli jesteśmy w stanie uśmierzyć ból (a i to nie zawsze się da zrobić), to pomyśl o męczarniach psychicznych, np. u osób sparaliżowanych od szyi w dół, które są całkowicie uzależnione od innych i skazane na życie w czterech ścianach. Uważasz, że wiesz lepiej od nich co jest dla nich dobre? A co z osobami, którym w uśmierzeniu bólu pomaga tylko morfina, która uzależnia, wyniszcza organizm i powoduje utratę kontaktu z rzeczywistością?

Co do morderstw pod płaszczykiem eutanazji. Gdyby była legalna, jej wykonanie powinno być możliwe wyłącznie po badaniach medycznych (stwierdzających NIEULECZALNOŚĆ) i psychologicznych zainteresowanego, za pisemną zgodą (lub np nagraniem woli chorego jeśli osoba nie jest w stanie się podpisać), wykonana w obecności kogoś z rodziny, lekarza i przedstawiciela prawa. Przy takich procedurach raczej niemożliwe byłoby popełnienie morderstwa na chorym.

Pozdrawiam.

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
ciezka sprawa z eutanazja. osobiscie uwazam, ze sa pewne sytuacje gdzie lepiej poprosic o zastrzyk niz zyc. jednakze boje sie, ze w naszym kochanym panstwie bedzie to naginane. mamy chorego ktorym nikt nie chce sie opiekowac? ok, to "eutanazja". mozna zrobic przepisy mowiace o tym, iz eutanazja musi byc przeprowadzona na ludziach swiadomych itp ale sami wiemy jak to u nas wyglada. i to jedyny argument ktory sprawia, ze powstrzymal bym sie od legalizacji.

sa oczywiscie inne osoby mowiace o wartosci zycia, ze tylko Bog moze decydowac kiedy umrzemy itp. niech takie osoby beda ale niech nie decyduja za mnie bo ich wierzenia nie pozwalaja na cos.

podobne rozmowy przeprowadzalem kiedys z moja przyjaciolka. ona byla straszna przeciwniczka eutanazji. dziewczyna miala pecha bo gdy byla nastolatka przeszla powazna chorobe w wyniku ktorej byla sparalizowana przez jakis czas i nie wiadomo bylo czy to ustapi. na szczescie wyszla z tego. gdy pytalem czy chciala by zyc tak sparalizowana przez cale swoje zycie to odpowidziala ze tak, wolala by tak zyc niz umrzec. w sumie jej wola, tylko na pytanie czemu ja mialbym tez chciec tak zyc i czemu uniemozliwila by mi przeprowadzenie eutanazji na sobie nie potrafila juz odpowiedziec.

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
A bez legalnej eutanazji się nie da uśmiercić pacjenta tak, żeby to wyglądało na zgon z przyczyn naturalnych?
Zresztą, kto by się przejmował stwarzaniem pozorów. Można pacjenta zwyczajnie w majestacie prawa wykończyć:https://wyborcza.pl/1,75478,14294346,Wylam_z_bolu__Oni_pytali__co_za_smiec_tu_lezy_.html
No, tutaj co prawda pacjentka się nie dała, ale nie każdy by to wytrzymał. Przy okazji mamy świetny przykład "dbania o cierpiącego tak, aby nawet do głowy nie przyszła mu myśl o skróceniu sobie życia".
Ale wracając do tematu, nie przekonuje mnie argument, że mogą pojawić się nadużycia. Można by go użyć przeciwko dosłownie wszystkiemu. Energia atomowa? Może być awaria elektrowni. Samochody? Zakazać, przecież jest masa wypadków. Policja? Zlikwidować, przecież jakiś policjant może nadużyć władzy i kogoś spałować albo zastrzelić. Internet? Temat-rzeka ;) To jest po prostu wylewanie dziecka z kąpielą.

strzelec
strzelec - Przeklęty Gypsy King · przed dinozaurami
Trias, ciebie nie przekonują, innych tak. Chciałeś poznać innych punkt widzenia, a nie dyskutować nad samym sensem. No to masz

--
..:.. mistrz EZB 2013 2014 2015 | wicemistrz PLT 2013

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Ale też chciałem pokazać, dlaczego nie powinien przekonać nikogo ;) To jest tak naprawdę wymówka, a nie argument.

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
prawda taka, ze jak zaczyna sie rozmowa o eutanazji to od razu dolaczany jest temat aborcji. no i zaczynaja grzmiec w kosciolach. nasze panstwo niby kalolickie wiec slupki moga poleciec. zatem na razie zadna partia z tym nie wyskakuje.

osobiscie jestem za tym zeby odbyla sie debata i przedstawili jakies konkrety, jakies przepisy czy powiedzieli jak to mialo by wygladac. bo ja za eutanazja jestem ale nie w kazdej formie. wtedy referendum i niech narod sie wypowie.

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
pietshaq - Szkielet Szachisty · przed dinozaurami
Znani mi przeciwnicy eutanazji obawiają się na ogół tego, że będzie ona stosowana również w przypadkach dyskusyjnych. Np. do uśmiercania ludzi, którzy są zbyt chorzy, aby w sposób niebudzący najmniejszych wątpliwości wyrazić swoją wolę. Albo osób, co do których istnieje wątpliwość, na ile są w ogóle w stanie podjąć taką decyzję -- np. dzieci. Sporo z tych przeciwników dopuszcza zresztą sytuację, w której jakieś gremium konstruuje maszynę zabijającą chorego w pewnym momencie i podpina tę maszynę do chorego. Stawiają jeden warunek: to sam chory musi tę maszynę aktywować. Np. pięciokrotnie mrugnąć okiem. To on musi uruchomić mechanizm, który go zabije. Przy czym tutaj nie mam wątpliwości, że sam to dopuszczam.

Reszta przypadków eutanazji sprowadza się technicznie rzecz biorąc do swego rodzaju umowy: zawieramy zgodną umowę, że jeden z nas zabije drugiego. Obaj się na to zgadzamy: ja zginę z Twojej ręki. Jak dla mnie tutaj absolutnie niedopuszczalna jest tylko jedna rzecz: ustanowienie przez państwo granic, które dopuszczą takie umowy między dorosłymi ludźmi w pewnych warunkach, a nie dopuszczą w innych. Jestem libertarianinem i jestem za tym, żeby to było dopuszczalne, ale nie poprę nikogo, kto uzależni dopuszczalność takiego procederu np. od tego, żeby zabijany był chory czy cierpiący, a najlepiej jeszcze żeby był w stanie potwierdzić chorobę papierami wystawionymi przez kogoś licencjonowanego przez państwo. Mniejszym złem wydaje mi się tu już całkowity zakaz. Oczywiście z zupełnie innych powodów morderstwo jest przestępstwem, które musi być ścigane z urzędu, dlatego w takim przypadku, gdy nie ma wątpliwości, że Kowalski bezpośrednio zabił Nowaka, to Kowalski będzie musiał dowieść przed sądem, że miał na to zgodę Nowaka. Dobrze by było się o taki dowód postarać.

Myślę, że pisemna umowa zawarta w obecności kilku niezainteresowanych świadków wystarczy. Ale osobiście bym nie ryzykował. Wolałbym skonstruować maszynę i niech ktoś, kto chce, sam się zabije.

Pozdrawiam,

--
Pietshaq na YouTube

menelik
menelik - Superbojowniczka · przed dinozaurami
@pietshaq,
takie maszyny już istnieją, polecam oparty na faktach film "Jack jakiego nie znacie".

mcyri

Piszesz, ze prawo do takiej umowy powinno być nieograniczone chorobą czy cierpieniem. Dlaczego? Jeśli ktoś chce umrzeć, a jest zdrowy, nie ma żadnych ograniczeń związanych z chorobą (np niemożliwość ruchu lub zdobycia czegoś śmiercionośnego) to może zabić się sam. Dlaczego miałby obarczać tym kogoś innego? Wg mnie takie regulacje są potrzebne właśnie w przypadku osób, które chciałyby umrzeć (by np zakończyć cierpienia) a nie są w stanie samodzielnie się zabić. Osoba przykuta do łóżka chorobą lub sparaliżowana może mieć dosyć życia i ja jestem w stanie to zrozumieć. A rodzina może nie chce pomóc tej osobie ze względów religijnych lub innych i to też mogę zrozumieć. Wtedy właśnie regulacje dotyczące eutanazji byłyby w stanie pomóc.

--
Powyższy post wyraża opinię autorki jedynie w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niej w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autorka zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
:mcyri
"Jeśli ktoś chce umrzeć, a jest zdrowy, nie ma żadnych ograniczeń związanych z chorobą (np niemożliwość ruchu lub zdobycia czegoś śmiercionośnego) to może zabić się sam. Dlaczego miałby obarczać tym kogoś innego?"

Nikt nikogo tutaj do niczego nie może zmusić, więc nie ma mowy o "obarczaniu".

mcyri
:trias
Odniosłam się do tego fragmentu: "Reszta przypadków eutanazji sprowadza się technicznie rzecz biorąc do swego rodzaju umowy: zawieramy zgodną umowę, że jeden z nas zabije drugiego. Obaj się na to zgadzamy: ja zginę z Twojej ręki. "
Przy takiej umowie ktoś musi zabić - czyli bierze na siebie odpowiedzialność za śmierć drugiej osoby.

--
Powyższy post wyraża opinię autorki jedynie w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niej w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autorka zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
:mcyri
No właśnie - bierze. Nie ma tu żadnego obarczania, bo to jest jego własna decyzja. Tak więc jeśli ktoś chce się zabić i znajdzie osobę, która mu w tym dobrowolnie pomoże, to żadne osoby postronne (w tym oczywiście też organy państwa) nie powinny im tego utrudniać, niezależnie od jakichkolwiek innych uwarunkowań, a więc i od tego, czy zainteresowany jest zdrowy czy nie.
Chociaż, na dobrą sprawę, jeśli ktoś chce umrzeć, to chyba wręcz z definicji nie może być zdrowy - musi to być wynikiem albo bardzo poważnego cierpienia fizycznego, albo zaburzenia psychicznego.

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
I jeszcze taki obrazek, dla przemyślenia - moim zdaniem idealne podsumowanie dyskusji o eutanazji:

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Ja tam wiem że każdy pragnie uścisku dłoni,za rękę,
Wiem że czasem, a może przeważnie bardzo boli,ale pamiętam
moją babcię, i parę innych bliskich mi osób że, mimo koszmarnego bólu, mówiły, pożyłoby się jeszcze.

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
:mordak
Nie widzę związku z tematem. Wiele umierających osób chciałoby dalej żyć. Zapewne większość. Ale co to za argument, jeśli chodzi o narzucanie swojej woli i swoich przekonań w tej kwestii tym pozostałym, którzy żyć jednak nie chcą?
Forum > Inteligentna jazda > Legalizacja eutanazji
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj