Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Sekretne pamiętniki Bractwa Pierścienia XIII

21 032  
7   17  
Wejdź do Monster Galerii!Mysticzny Pamiętnik Arweny Undomiel

Dzień pierwszy


Zerwałam dziś z Aragornem. Nalegał, żebym przyjęła drewnianą fajkę i szorty na Walentynki (ja prosiłam o koszulkę nocną). Kazałam mu iść precz z Rivendell.

Dzień drugi

Znudzona i samotna. Już żałuję odesłania Aragorna. No to co, że chciał żebym nosiła kręconą perukę i skakała na czworaka w tych intymnych chwilach? Jestem pewna, że inni mają jeszcze gorsze odbicia. Chciałabym gustować w Elfach, ale od kłótni z Glorfindelem w drugiej erze i oskarżeniu mnie o skopiowanie jego fryzury, jakoś mi przeszła ochota na moją rasę...

Dzień trzeci

Ktoś znowu przymierzał moje sukienki. Wszystkie są rozciągnięte i bezkształtne, zwłaszcza purpurowa.

Dzień szósty

Legolas się wściekł, gdy oskarżyłam go o noszenie moich rzeczy. Powiedział, że niszczę jego męskość. Jego co?

Dzień jedenasty

Legolas nadal jest zły. Mówi, że pozostałe Elfy nabijają się z niego przez te sukienki. Mówi, że już nie traktują go jak mężczyznę. Chyba nie było go na ostatnim zebraniu, gdy jego ojciec mówił o nim: "najbardziej gejowaty z gejów jaki był w tym lesie". A może po prostu tego nie zrozumiał... Jest strasznie piękny, ale nie za mądry.

Dzień trzynasty

Nuda, nuda, nuda. Może wypuszczę się z Rivendell ku nowej przygodzie... albo zakupom!

Dzień piętnasty

Zawędrowałam aż do cieśniny Rohanu, żeby się przekonać, że nie ma żadnej cieśniny ROhanu. Nawet Republiki bananowej... Cholerna reklama!

Dzień siedemnasty

Poszłam do Bree. Barman widział ostatnio Aragorna. Powiedział: "Aaa, chodzi o tego koleżkę co go kręcą Hobbity?!". Powiedziałam mu, że musiał go pomylić z jakimś innym Aragornem synem Arathorna. Na co on powiedział: "No... ten Jeszcze-Nie-Król, tak?". Nie odpowiedziałam. Niektóre buraki nie zasługują na moją rozmowę!

Dzień osiemnasty

Śledziłam Aragorna przez dwa dni. Nigdy wcześniej nie widziałam Hobbitów z bliska. Nagle pomysł z kręconą peruką i owłosionymi stopami zaczyna do mnie docierać. Bardzo denerwujące... Och, słodka zemsto!

Dzień dwudziesty

Czy on kiedykolwiek myje te włosy, kiedy mnie nie ma w pobliżu?

Dzień dwudziesty drugi

To już oficjalne. Aragorna kręcą Hobbity. I leci na niebieskookiego Hobbita - Froda. Sam zabije go, jeśli ten czegoś spróbuje.

Dzień dwudziesty czwarty

Udało mi się porozmawiać z Samem na osobności. Wyjaśniłam mu dokładnie jak można skutecznie i cicho zabić człowieka używając widelca i recepturki. Obróciłam go i lekko popchnęłam w stronę Aragorna... oczywiście bez podtekstów.

- Ale my go potrzebujemy, żeby chronił Froda, przerażając Pani Elf...

Hobbickie mięczaki! Tracę cierpliwość.

Dzień dwudziesty szósty

W końcu zdecydowałam się sama zająć Aragornem i już miałam podciąć jego zdradzieckie gardło, kiedy rozkojarzyło mnie wycie z bólu powiernika. Cholera. Ten Hobbit jest nawet przystojny. Cały czas muszę sobie powtarzać: "Niedostępna królowa Elfów. Niedostępna królowa Elfów.". Ale nadal nie mogę uwierzyć, że pociąga mnie ten na wpół martwy kurdupel...

Dzień dwudziesty siódmy

Goniły mnie Nazgule. Cholera! Wracam do Rivendell.

Dzień dwudziesty dziewiąty

No żesz kur... Nie mogę zbliżyć się do Powiernika Pierścienia, bo Sam zawsze jest w pobliżu. No i jeszcze Aragorn kręci się najbliżej jak może. Przyłapany przez Sama powiedział, że szukał guzika... palant!

Dzień trzydziesty

Hobbity zaczynają mnie wnerwiać. W kuchni burdel i skończyły się marchewki. W łazience jeszcze większy burdel i skończyło się truskawkowe mydło. A Legolas sam jest jak z burdelu - nie chce żebym szła na naradę, bo on wtedy nie będzie najpiękniejszy!

Dzień trzydziesty drugi

Cały dzień spędziłam kręcąc się po moście. Starałam się wyglądać pięknie, żeby Aragornowi gały z orbit wyszły. Kiedy przyjechał powiedziałam mu, że wiem, że kręcą go hobbity. Na co on, że Isildura też kręciły i że stara się podążać jego ścieżką. "Jesteś potomkiem Isildura, a nie Isildurem!" krzyknęłam, a on tylko pokręcił głową, westchnął i odjechał. Mamrotał coś pod nosem, że gdybym tylko była niższa i miała większe stopy...

Dzień czterdziesty

Spędziłam całą noc z Gimlim. A niech go! Ten jego ogromny... topór! Jestem padnięta... Nie chcę słyszeć o Hobbitach. Najlepsze są krasnoludy! No może jeszcze tylko jeden raz sobie zerknę na Sama i Frodo w kąpieli. W końcu nie na darmo wykradłam klucz do łaźni Aragornowi z kieszeni...

translated by Kozak / JoeMonster.org
Autorką jest
Cassandra Claire

Zobacz więcej: Sekretnych Pamiętników


Oglądany: 21032x | Komentarzy: 17 | Okejek: 7 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało